Annapurna

Mam zaszczyt przedstawić swój najnowszy klip, w którym zobaczycie czego mniej więcej można się spodziewać okrążając masyw Annapurny w Nepalu. Z góry pragnę wymienić to, czego ten film nie pokazuje, a co należy sobie wyobrazić aby mieć pełny obraz wyzwania. Otóż w filmie nie uświadczycie: jazdy w deszczu, wszystkich osunięć zbocza tarasujących drogę, czterech wypadków (każdy po jednym), szesnastu złapanych gum, dwóch poważniejszych usterek, przeklinania w miejscach gdzie szlak wywiódł nas w gęsty busz, łez wylanych podczas zdobywania jednej z najwyższych przełęczy świata – Thorang La (5416m.) oraz żadnego ujęcia z tejże przełęczy, bowiem na niej właśnie siadła bateria. Część z tego, czego nie zobaczycie w filmie zostało udokumentowane na zdjęciach, które opublikuję nieco później. Pozostałe fragmenty wyryły się tylko w mojej pamięci. Zapytajcie mnie o nie przy odpowiednim nastroju, podczas ciepłego wieczoru przy ognisku – dla równowagi mrożącej krew w żyłach powieści (która się ledwo w pale pomieści! ;) ).

Bez dalszej zwłoki zapraszam na film! Zalecane są dobre głośniki lub słuchawki.

3 myśli nt. „Annapurna

  1. Antek

    W Himalajach gdzieś na szczycie
    wielkie stało się odkrycie !
    Rower wjechał na szczyt góry
    Do przełęczy w same chmury
    By na szczycie zrobić zdjęcie
    I wyzwania dać ujęcie.
    Daniel Kocuj i dwa koła
    W deszczu, łzach i pocie czoła
    Masyw zjechał dookoła !
    Lecz u celu mina zbladła…
    Gdy mu tam bateria padła :D

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>