Japonia: 3 miesiące w 5 minut

Zwykle niewiele wiem o kraju, do którego się wybieram. Tak już mam. Brak oczekiwań równa się brak rozczarowań. Zostają same niespodzianki. Wyjątek stanowi Japonia. Ciekawiła mnie i przyciągała od wielu lat. W końcu ją odwiedziłem i … pokochałem. Trudno się dziwić – najkrótsza droga do serca wiedzie przez żołądek. Nihon to wie doskonale…

Skrzypce: Jedna jedyna najukochańsza siostra Sylwia. Fortepian: Szwagrowski 🙂 – nagrane podczas dwutygodniowej wizyty rodziny.

Jedna myśl nt. „Japonia: 3 miesiące w 5 minut

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *